Szkoła: Szkoła Podstawowa nr 101 w Krakowie
Opis zadania:
Poza Polską żyje obecnie ok. 20 milionów osób o narodowości polskiej. Do tego grona zaliczani są ci wszyscy, którzy przechowują tradycje polskie i przejawiają zainteresowanie polskimi sprawami. W kraju swojego zamieszkania przypominają o polskiej historii bądź ważnych postaciach np. w niektórych stanach USA obchodzony jest Dzień Pułaskiego. Nawiążcie kontakt z Polakami mieszkającymi poza Polską, zaproponujcie uczczenie 100 – lecia odzyskania niepodległości poprzez wspólne wykonanie wybranego zadania. Możecie razem je wymyślić albo zaproponować te znajdujące się w niniejszym programie.
Opis realizacji:
Mało kto o wie, że polscy patrioci w ramach represji po Powstaniu Listopadowym byli zsyłani nie tylko na Syberię, ale i do Stanów Zjednoczonych. Pierwszy masowy transport 234 wygnańców miał miejsce w 1833 roku. O ich trudnym życiu w Nowym Świecie na spotkaniu z uczniami Stojedynki opowiadała absolwentka Szkoły 101, Ewa Modzelewska, która na co dzień zajmuje się badaniem losów polskich uchodźców politycznych w USA. Szczególne wrażenie na dzieciach zrobiła opowieść starszej koleżanki o tym, jak na cmentarzu Supring Grove Cementery w Cinncinati próbowała odnaleźć grób Marcina Rosienkiewicza, powstańca listopadowego, autora pierwszej książki dla Polaków wydanej w Stanach Zjednoczonych, założyciela pierwszej polskiej szkoły w tym kraju i biblioteki w Filadelfii. Trwało to kilka godzin. Władze cmentarza powiedziały jej, że nagrobek od prawie stu lat już nie istnieje. Jednak w pewnym momencie zauważyła kawałek zielonkawego kamienia wystający spod murawy. Zdarła z niego korzenie, mech i kłącza, po czym odkopała pięknie zachowaną płytę nagrobną właśnie Rosienkiewicza. Zostawiła na niej biało-czerwoną flagę oraz znicz w barwach narodowych. Odnalezionym grobem obiecał zaopiekować się Polish American Club w Columbus. Podczas spotkania w SP 101 zrodziła się inicjatywa zatroszczenia się o grób polskiego wygnańca, tak aby na Stulecie Odzyskania Niepodległości na jego mogile znów powiewała biało-czerwona flaga. Tym bardziej, że 11 listopada przypada także dzień urodzin Rosienkiewicza. W tym celu nawiązaliśmy kontakt z p. Anną Matwijow z Columbus w USA, która zgodziła się nam pomóc. Uczniowie klasy IVb wraz z rodzicami zrobili wianuszek z biało-czerwonych róż, do którego dołączyliśmy napis w języku polskim i angielskim, jedna z mam uszyła biało-czerwony woreczek, gdzie wsypaliśmy "ziemię ojczystą" znad Wisły, kupiliśmy flagę Polski i znicz. Nasz "urodzinowy upominek" dla Rosienkiewicza ozdabiał stół podczas Narodowego Czytania, na którym prezentowany był także wiersz Augusta Antoniego Jakubowskiego, wygnańca do USA, którego twórczość ocalił od zapomnienia właśnie Rosienkiewicz. Po Narodowym Czytaniu zapakowaliśmy prezent i wysłaliśmy go do USA, gdzie dotarł przed 11 listopada. Jesteśmy szczęśliwi, że na Stulecie Odzyskania Niepodległości grób tego niemal zapomnianego patrioty nie był pusty. Tym bardziej, że Rosienkiewicz, który napisał kiedyś "Przyjdź na grób mój i moich przyjaciół zarumień", na pewno nie spodziewałby się takiej przesyłki z Polski! W tym samym czasie uczniowie klasy IV b wybrali się na Cmentarz Wojenny w Mogile, gdzie w zbiorowym grobie pochowani są austriaccy i węgierscy żołnierze, którzy zginęli w czasie I wojny światowej. Ich prochy, podobnie jak prochy polskiego wygnańca, pozostały w "obcej ziemi". Dzieci zaniosły im biało - czerwony wianuszek, zapaliły znicze i wspólnie się modliły. Marcin Rosienkiewicz taki gest nazywał "złożeniem gałązki mirtowej na grobie bohaterów".